Egzamin zaliczony!

Egzamin zaliczony!

Diving Marina Koparki

Tym razem dla kilku uczestników egzamin przypadł w mocno popularnym nurkowisku z dobrą infrastrukturą i licznymi atrakcjami czyli – koparki Jaworzno. Woda ciepła 21stopni wizurka około 4m dzień słoneczny do wody na swoje kolejne nurkowania szykują się Paweł, Wojtek, Radek, Marcin, Radek junior, kolejny Marcin i Łukasz. Z założenia robimy zawsze po dwa nurkowania dla wytrwalszych zdarzają się i trzy, ale nie na ilości a na jakości tych zanurzeń nam zależy. Ćwiczenie pływalności statycznej i dynamicznej ćwiczenia oczyszczania maski z wody, poszukiwanie automatów oczywiście w toni, poszukiwanie automatów bez maski, symulacje braku powietrza i wyciąganie nurka z pod wody, holowanie nurka po powierzchni dwoma sposobami i do tego dochodziło zanurzenie i wynurzenie w toni wodnej. Z całej grupy na tą chwilę kurs skończyło trzech uczestników ale nikt nie mówił że będzie łatwo:) z pozostałymi jeszcze troszkę pracy i na pewno zrobię z nich płetwonurków poziomu podstawowego, tym czasem sezon na kursy OWD jak dla mnie powoli się kończy a w Wrześniu zaczynamy bawić się nie co poważniej. Z nurkowym pozdrowieniem Denis

Na bakier z Suunto?

Na bakier z Suunto?

Awaria.

Komputer nurkowy to element niezbędny w każdym nurkowaniu pokazuje czas i głębokość ale co najważniejsze czas bezdekompresyjny dla danego nurkowania. Urządzenie bez tego wskazania to tylko bootom timer taki głębokościomierz i czasomierz w jednym. Warto zaznaczyć że same komputery by wyznaczyć ten limit ,,NO DECO,, bazują na algorytmach dekompresyjnych takich jak VPM, RGBM, Bulhmann i inne w wielu  różnych wariacjach. Możemy podzieli różnorako komputery:

  • miejsce mocowania
  • jedno/wielogazowe
  • z podświetleniem lub bez
  • małe i duże
  • z względu na użyty algortym
  • od różnych producentów
  • głębokość pracy
  • i tak dalej….

Tak naprawdę podziałów możemy zrobić bardzo wiele co sobie nie wymyślisz tak sobie pogrupujesz komputery, mnie nurtowało jedno pytanie.

Podział komputerów na awaryjność

Czy istnieje taki podział, czy są odpowiednie normy albo jak to sklasyfikować. Prawda jest taka że nigdy nic takiego nie znalazłem a awarie komputera były mega rzadkością no ale się zdarzały. Kiedyś obiecałem sobie do 3 razy sztuka jeśli jakiś typ komputera mnie zawiedzie, lub konkretny model to zrobię sobie taki podział do tego było potrzebne ponad 10lat nurkowania wniosek mam taki marka ma duże znaczenia a najczęściej psują się Suunto

  • 2013 rok nurkowanie w kamieniołomie Hermanice 33m głębokości partner Krzysiek pokazuje mam problem i wskazuje na komputer, ciemny ekran suunto chyba vyper zgasł
  • 2017 rok nurkowanie do 100m głębokości test 5 komputerów w tym 2 tego producenta oba odczyty niezgodne z innymi komputerami jeden wskazuje 96m drugi 93m jak dla mnie 3m w różnicy to za dużo
  • 2021 rok po przepłynięciu 2 metrów i jeszcze w strefie litoralu wskazanie 8m ( zaraz wiedziałem że zakłamuje) po wynurzeniu odczyt 6,5m głębokości, co ciekawe komputer sam jeszcze nurkował przez 2 dni skacząc między 13-4m później wyjąłem baterie model zoop

Dodam że na tych urządzeniach fińskiego producenta pływam bardzo mało, nie nurkowałem i nie miałem w reku komputerów wszystkich producentów bo to nie jest możliwe. Były inne awarie jak Uwatec Digital 330 którego wgniotło z nurkowania na 100m+ i po wynurzeniu dalej wskazywał około 90m ( producent dał nowy), oraz Oceanic przeszedł w tryb powierzchniowy  gdy jeszcze byliśmy pod wodą, nie mnie jednak uważam że chyba z suunetm mam na bakier:)

 

Kolejny kurs zakończony sukcesem:)

Kolejny kurs zakończony sukcesem:)

Gratulacje dla Adama, Janka, Bartka i Szymona

Z powodzeniem zakończył się kurs OWD dla tej przesympatycznej grupy ludzi, było wesoło czasami śmiesznie podczas wielu ćwiczeń trudno ale finalnie z sukcesem i czystym ,, instruktorskim,, sumieniem przyznaje im stopień nurkowy. Cieszy mnie fakt że kolejne osoby wkraczają do nurkowej braci mam też nadzieję że jak najdłużej pozostaną z nami pod jak i nad wodą. Z nurkowym pozdrowieniem Denis

Świetne warunki na Zimniku, uwaga na Trzebinie. Kolejny kurs OWD za nami:)

Świetne warunki na Zimniku, uwaga na Trzebinie. Kolejny kurs OWD za nami:)

7m widoczności w kamieniołomie ZIMNIK

Tym razem dolnośląski kamieniołom mocne mnie zaskoczył. Bywa że widoczność jest raz lepsza raz gorsza zresztą tak jak w wielu zbiornikach, choć teraz zostałem mile zaskoczony wizurką rzędu 7m przy temperaturze 20 stopni sprawiło że przeprowadzany kurs podstawowy Open Water Dive zrobiliśmy w super komfortowych warunkach. 5 nurkowań o łącznym czasie ponad 250minut spędzonych pod ciśnieniem do głębokości 20m oczywiście z naciskiem na ćwiczenia a do tego czas spędzony na powierzchni wody holowanie nurka dwoma metodami + wykłady z środowisk wodnych taki był plan na ten wyjazd który zrealizowaliśmy w 100%

Trzebinia, od teraz sprzęt wozisz wózkiem

Kolejne 2 nurkowania zostały przeprowadzone w dobrze rozwijającej się bazie nurkowej Octopus Trzebinia do której mam jakiś taki sentyment. Niestety podczas parkowania tradycyjnie przy bazie ,, Krzyśka,, ochrona wyprosiła NAS z terenu informując o braku możliwości podjechania pod bazę, od teraz mamy do dyspozycji 2 wózki na które ładujesz sprzęt i wieziesz 100m z parkingu do bazy. Kolejno pamiętajcie że ubikacje na ośrodku czynne od 10 tej. Finalnie jestem zadowolony z grupy, dała radę się spiąć i w dobrym tempie ukończyć kurs, byli zorganizowani i współpracowali ze sobą, certyfikaty już się drukują dla Pawła, Pawła i Marcina a poniżej parę fotek z kamieniołomu Zimnik

Działo się! Już strażakom suchacz nie straszny.

Działo się! Już strażakom suchacz nie straszny.

Kolejni zadowoleni nurkowie

Jakiś czas temu rozmawiałem z kilkoma chłopakami ze straży pożarnej o kursie na suchy safander. Znajomi, a tak ściślej mówiąc współpracownicy z którymi na co dzień walczę z pożarami i innymi zagrożeniami. Okazuje się, że koledzy potrzebowali zdobyć doświadczenia oraz odpowiednie uprawnienia, by w niedalekiej przyszłości stać się STRAŻAKIEM-NURKIEM. Ja jak wiadomo nie przepuszczę okazji na kolejnego ćwiczebnego nura! Kurs podstawowy jakiejkolwiek federacji + uprawnienia na suchy skafander to podstawa przed przystąpieniem tych osób do kursu na młodszego nurka MSWIA.

Standardy federacji nurkowej a Moje standardy

Każdy instruktor nurkowania szkoli pod patronem jakiejś federacji, osobiście na tą chwilę postawiłem na IDF i w niej szkolę, a ona narzuca pewne minimum programowe którego nie można zaniżać, ale można zwiększyć, rozszerzyć program według potrzeby- tak też zrobiłem i na wstępie powiedziałem: ,,Chłopaki lekko nie będzie robimy minimum 4 nurki” tak też zwiększyliśmy standardy o jakieś 100%!

Pływalność, pływalność i … pływalność

To najważniejszy aspekt kursu, bo to o to w tym chodzi, dlatego skupiliśmy się mocno na tym aspekcie. Oczywiście najpierw sucha teoria czyli:

– budowa skafandrów,

– termoregulacja,

– zagrożenia,

– awarie,

– technika pływania oraz trym a pływalność

– to było w teorii.

Zajęcia praktyczne polegały na:

– prawidłowym zakładaniu i zdejmowaniu skafandra,

– konserwacji i składaniu,

– ćwiczeniach z pływalności (przepływaliśmy przez koła oraz przenosiliśmy przedmioty pod wodą głównie kamienie :)),

– wpinanie i wypinanie wężyka

– była oczywiście świeca ( jak by mogło jej zabraknąć) i parę innych elementów, dla wtajemniczonych.

Widziałem, że chłopaki się starają – chodź parę razy co jeden niekontrolowanie wynurzył się z otchłani akwenu – ale taki to kurs! Jest to całkowicie normalne więc postanowiłem, że będzie „gratisik”. Ostatnim etapem naszego wyjazdowego szkolenia był dodatkowy wykład na temat KONFIGURACJI SPRZĘTOWEJ i tutaj porównaliśmy zalety pojedynczej butli do twinset-a oraz trochę o side mount, było o obiegach OC vs CCR tutaj OC lepsze – subiektywne odczucia

A gdzie to wszystko?

Nurkowaliśmy w dobrze mi znanym zbiorniku, a w zasadzie kamieniołomie „ZIMNIK” – mekka nurków z Wrocławia, a ugościła Nas jak zwykle Pani Danusia. Z racji tego, że były to sobota i niedziela to nurasów przybywało w zawrotnym tempie –》 z godziny na godzinę. Co do warunków: – wizurka dobra 7m, – temperatura nie wiem, bo mój specjalistyczny komputer nie podaje takich fachowych parametrów 😉 ( Aladin Uwatec plumkam na nim 11lat ) – akwen ma prawie 30m głębokości my zrobiliśmy maksymalnie 18m ( limity moich kursantów nie pozwalały na więcej) – pogoda dopisała! Szkolenie uznaje za udane! z nurkowym pozdrowieniem Denis

 

 

No i stało się! Moja pierwsza wizyta w komorze dekompresyjnej.

No i stało się! Moja pierwsza wizyta w komorze dekompresyjnej.

W końcu musiało do tego dojść

Dnia 08.04.2021 roku po raz pierwszy musiałem przejść sprężenie w komorze hiperbarycznej w miejscu gdzie trafiają wszyscy nurkowie którzy ulegli wypadkowi nurkowemu i wymagają ponownego sprężenia w celu przeprowadzenia rekompresji ( nurkowanie na sucho z powolnym wynurzeniem) oraz tacy którzy muszą zaliczyć badania, przejść pewnego rodzaju test w którym określa się jego zdolność do nurkowania-wykonywania prac podwodnych. Chodzi o Krajowy Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej GUMED w Gdyni. Całe szczęście w Moim przypadku chodziło tylko o badania wstępne 🙂

60m, 100m, 200m,

Jak się okazało na miejscu w dużym pomieszczeniu znalazły się trzy komory, jedna była naprawdę ogromna a jej możliwości sprężenia to 200m do tej niestety nie udało mi się wejść może innym razem, za to dwie znacznie mniejsze to 100m i 60m Ja wchodziłem do tej 60metrowej 4 miejsca + jedno dla lekarza, w środku przycisk awaryjny, kilka bulajów i trochę osprzętu typu węże, przewody, rurki itp, całość wyglądała hmmm nie ma co ukrywać na dość stare. Badanie polegało na szybkim zejściu na głębokość 30m szybkie to coś w okolicach 2minut, oraz dość szybkim wynurzeniu, szybo było w przedziale 30-10m później ostatnie 10m w zasadzie wolno, czy nazwał bym to nurkowaniem hmmm? wody nie było do logbooka nie wpisze:). Podczas testu towarzyszył lekarz dokładnie Jacek Kot osoba która w zasadzie jest największym specjalistą w kraju w tym zakresie. Co ciekawe znałem wcześniej tego Lekarza z książki którą przeczytałem i zrobiłem dość solidną analizę ta książka to NITROX z 2014roku jego autorstwa, jak poczytacie zobaczycie różnice między tym co szkolą federacje nurkowe a teorią Kota głównie chodzi o narkotyczność gazów. Dużą nowością było usłyszeć zmianą głosu podczas rozmowy na tych 30m, efekt był bardzo podobny do tego jak wygłupiamy się w bazie czasami wdychając hel z butli, może nie aż tak piskliwy ale jednak się zmienił. Jak nurkujemy to nie jesteśmy w stanie tego zauważyć, przynajmniej nie jak mamy sprzęt podstawowy:)

Po co komu te badania?

No właśnie!? Jeśli potrafisz się zanurzyć i wyrównać ciśnienie w uszach na kilka metrów i głębiej to jesteś zdrowy – PROSTE nie widzę sensu robienia takich testów, mnie bada woda co tydzień i to jest najlepsze badanie ale z racji przynależności do SGRWN – Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego Bytom i przepisów jakie w niej panują było to koniecznością. Osobiście nie znam żadnego płetwonurka który by sam do siebie jechał na taki test, dlatego głównie badają się nurkowie którzy muszą Policja,Straż,Wojsko, Zawodowi itp. Mam nadzieje że nikt z was nie będzie musiał się tam leczyć:/ więc nurkujcie zgodnie z zasadami, z nurkowym pozdrowieniem Denis