Świetne warunki na Zimniku, uwaga na Trzebinie. Kolejny kurs OWD za nami:)

Świetne warunki na Zimniku, uwaga na Trzebinie. Kolejny kurs OWD za nami:)

7m widoczności w kamieniołomie ZIMNIK

Tym razem dolnośląski kamieniołom mocne mnie zaskoczył. Bywa że widoczność jest raz lepsza raz gorsza zresztą tak jak w wielu zbiornikach, choć teraz zostałem mile zaskoczony wizurką rzędu 7m przy temperaturze 20 stopni sprawiło że przeprowadzany kurs podstawowy Open Water Dive zrobiliśmy w super komfortowych warunkach. 5 nurkowań o łącznym czasie ponad 250minut spędzonych pod ciśnieniem do głębokości 20m oczywiście z naciskiem na ćwiczenia a do tego czas spędzony na powierzchni wody holowanie nurka dwoma metodami + wykłady z środowisk wodnych taki był plan na ten wyjazd który zrealizowaliśmy w 100%

Trzebinia, od teraz sprzęt wozisz wózkiem

Kolejne 2 nurkowania zostały przeprowadzone w dobrze rozwijającej się bazie nurkowej Octopus Trzebinia do której mam jakiś taki sentyment. Niestety podczas parkowania tradycyjnie przy bazie ,, Krzyśka,, ochrona wyprosiła NAS z terenu informując o braku możliwości podjechania pod bazę, od teraz mamy do dyspozycji 2 wózki na które ładujesz sprzęt i wieziesz 100m z parkingu do bazy. Kolejno pamiętajcie że ubikacje na ośrodku czynne od 10 tej. Finalnie jestem zadowolony z grupy, dała radę się spiąć i w dobrym tempie ukończyć kurs, byli zorganizowani i współpracowali ze sobą, certyfikaty już się drukują dla Pawła, Pawła i Marcina a poniżej parę fotek z kamieniołomu Zimnik

Działo się! Już strażakom suchacz nie straszny.

Działo się! Już strażakom suchacz nie straszny.

Kolejni zadowoleni nurkowie

Jakiś czas temu rozmawiałem z kilkoma chłopakami ze straży pożarnej o kursie na suchy safander. Znajomi, a tak ściślej mówiąc współpracownicy z którymi na co dzień walczę z pożarami i innymi zagrożeniami. Okazuje się, że koledzy potrzebowali zdobyć doświadczenia oraz odpowiednie uprawnienia, by w niedalekiej przyszłości stać się STRAŻAKIEM-NURKIEM. Ja jak wiadomo nie przepuszczę okazji na kolejnego ćwiczebnego nura! Kurs podstawowy jakiejkolwiek federacji + uprawnienia na suchy skafander to podstawa przed przystąpieniem tych osób do kursu na młodszego nurka MSWIA.

Standardy federacji nurkowej a Moje standardy

Każdy instruktor nurkowania szkoli pod patronem jakiejś federacji, osobiście na tą chwilę postawiłem na IDF i w niej szkolę, a ona narzuca pewne minimum programowe którego nie można zaniżać, ale można zwiększyć, rozszerzyć program według potrzeby- tak też zrobiłem i na wstępie powiedziałem: ,,Chłopaki lekko nie będzie robimy minimum 4 nurki” tak też zwiększyliśmy standardy o jakieś 100%!

Pływalność, pływalność i … pływalność

To najważniejszy aspekt kursu, bo to o to w tym chodzi, dlatego skupiliśmy się mocno na tym aspekcie. Oczywiście najpierw sucha teoria czyli:

– budowa skafandrów,

– termoregulacja,

– zagrożenia,

– awarie,

– technika pływania oraz trym a pływalność

– to było w teorii.

Zajęcia praktyczne polegały na:

– prawidłowym zakładaniu i zdejmowaniu skafandra,

– konserwacji i składaniu,

– ćwiczeniach z pływalności (przepływaliśmy przez koła oraz przenosiliśmy przedmioty pod wodą głównie kamienie :)),

– wpinanie i wypinanie wężyka

– była oczywiście świeca ( jak by mogło jej zabraknąć) i parę innych elementów, dla wtajemniczonych.

Widziałem, że chłopaki się starają – chodź parę razy co jeden niekontrolowanie wynurzył się z otchłani akwenu – ale taki to kurs! Jest to całkowicie normalne więc postanowiłem, że będzie „gratisik”. Ostatnim etapem naszego wyjazdowego szkolenia był dodatkowy wykład na temat KONFIGURACJI SPRZĘTOWEJ i tutaj porównaliśmy zalety pojedynczej butli do twinset-a oraz trochę o side mount, było o obiegach OC vs CCR tutaj OC lepsze – subiektywne odczucia

A gdzie to wszystko?

Nurkowaliśmy w dobrze mi znanym zbiorniku, a w zasadzie kamieniołomie „ZIMNIK” – mekka nurków z Wrocławia, a ugościła Nas jak zwykle Pani Danusia. Z racji tego, że były to sobota i niedziela to nurasów przybywało w zawrotnym tempie –》 z godziny na godzinę. Co do warunków: – wizurka dobra 7m, – temperatura nie wiem, bo mój specjalistyczny komputer nie podaje takich fachowych parametrów 😉 ( Aladin Uwatec plumkam na nim 11lat ) – akwen ma prawie 30m głębokości my zrobiliśmy maksymalnie 18m ( limity moich kursantów nie pozwalały na więcej) – pogoda dopisała! Szkolenie uznaje za udane! z nurkowym pozdrowieniem Denis

 

 

No i stało się! Moja pierwsza wizyta w komorze dekompresyjnej.

No i stało się! Moja pierwsza wizyta w komorze dekompresyjnej.

W końcu musiało do tego dojść

Dnia 08.04.2021 roku po raz pierwszy musiałem przejść sprężenie w komorze hiperbarycznej w miejscu gdzie trafiają wszyscy nurkowie którzy ulegli wypadkowi nurkowemu i wymagają ponownego sprężenia w celu przeprowadzenia rekompresji ( nurkowanie na sucho z powolnym wynurzeniem) oraz tacy którzy muszą zaliczyć badania, przejść pewnego rodzaju test w którym określa się jego zdolność do nurkowania-wykonywania prac podwodnych. Chodzi o Krajowy Ośrodek Medycyny Hiperbarycznej GUMED w Gdyni. Całe szczęście w Moim przypadku chodziło tylko o badania wstępne 🙂

60m, 100m, 200m,

Jak się okazało na miejscu w dużym pomieszczeniu znalazły się trzy komory, jedna była naprawdę ogromna a jej możliwości sprężenia to 200m do tej niestety nie udało mi się wejść może innym razem, za to dwie znacznie mniejsze to 100m i 60m Ja wchodziłem do tej 60metrowej 4 miejsca + jedno dla lekarza, w środku przycisk awaryjny, kilka bulajów i trochę osprzętu typu węże, przewody, rurki itp, całość wyglądała hmmm nie ma co ukrywać na dość stare. Badanie polegało na szybkim zejściu na głębokość 30m szybkie to coś w okolicach 2minut, oraz dość szybkim wynurzeniu, szybo było w przedziale 30-10m później ostatnie 10m w zasadzie wolno, czy nazwał bym to nurkowaniem hmmm? wody nie było do logbooka nie wpisze:). Podczas testu towarzyszył lekarz dokładnie Jacek Kot osoba która w zasadzie jest największym specjalistą w kraju w tym zakresie. Co ciekawe znałem wcześniej tego Lekarza z książki którą przeczytałem i zrobiłem dość solidną analizę ta książka to NITROX z 2014roku jego autorstwa, jak poczytacie zobaczycie różnice między tym co szkolą federacje nurkowe a teorią Kota głównie chodzi o narkotyczność gazów. Dużą nowością było usłyszeć zmianą głosu podczas rozmowy na tych 30m, efekt był bardzo podobny do tego jak wygłupiamy się w bazie czasami wdychając hel z butli, może nie aż tak piskliwy ale jednak się zmienił. Jak nurkujemy to nie jesteśmy w stanie tego zauważyć, przynajmniej nie jak mamy sprzęt podstawowy:)

Po co komu te badania?

No właśnie!? Jeśli potrafisz się zanurzyć i wyrównać ciśnienie w uszach na kilka metrów i głębiej to jesteś zdrowy – PROSTE nie widzę sensu robienia takich testów, mnie bada woda co tydzień i to jest najlepsze badanie ale z racji przynależności do SGRWN – Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego Bytom i przepisów jakie w niej panują było to koniecznością. Osobiście nie znam żadnego płetwonurka który by sam do siebie jechał na taki test, dlatego głównie badają się nurkowie którzy muszą Policja,Straż,Wojsko, Zawodowi itp. Mam nadzieje że nikt z was nie będzie musiał się tam leczyć:/ więc nurkujcie zgodnie z zasadami, z nurkowym pozdrowieniem Denis

 

 

Najgłębszy basen na Świecie znajduje się w Polsce! czy warto zanurkować?

Najgłębszy basen na Świecie znajduje się w Polsce! czy warto zanurkować?

Jaka głębokość?

Pewnie wielu z Was zastanawia się ile metrów może mieć taki basen, już odpowiadam to boskie 45m! Dla osób którzy to czytają a nie są obeznani czy może to dużo albo może mało te całe 45metrów powiem TAK jest to głęboko, proszę sobie wyobrazić że nasze jeziora na śląsku nie mają nawet 30m, choćby nie wiem jak byśmy szukali to nie znajdziemy a tu jest przecież o 15m więcej.

Wszystko ZA i PRZECIW

W tym basenie nie zmarzniemy woda utrzymywana jest na poziomie 32 -34 stopnie powiem tak SZOK, wizurka krystalicznie czysta woda do tego przez środek przechodzi podwodny tunel dla widzów znany chyba każdemu z oceanariów z tym że atrakcją jesteśmy MY? a może dla nas osoby chodzące w tunelu hmmm może być ciekawie popatrzeć na łysinkę tatusia czy mamusi przepływając właśnie nad tunelem:) jesteś freediverem to też dla Ciebie. Ciekawe są zamknięte przestrzenie w basenie coś ala nurkowanie w jaskini?? hmm za dużo powiedziane ale to taka namiastka:) Na tą chwilę z plusów mamy tyle a minusy? Pierwsze co rzuca mi się w oczy to cena 220zł notabene za godzinę w basenie co prawda sprzęt jest wliczony w cenę i nawet zabranie części swojego ukochanego ekwipunku nie obniży ceny a i tak zbyt wielu swoich fantów nie można zabrać. 230zł = 2 nurki na rafie Egipt = nurek w basenie Polska hmmmmmm. Mam też drugi minusik na tą chwilę nie wolno korzystać z swojego Jacketu a uważam że wielu mniej doświadczonych nurków wolało by skorzystać ze swojego bo już są w nim jakoś wstępnie opływani, ale to takie moje marudzenie.

Pewne przemyślenie….

Być Polskim nurkiem i nie zanurkować w najgłębszym basenie, kurde no trzeba! chociaż raz w życiu i to klops bo muszę się przyznać że jeszcze tam nie zanurkowałem a basen miesiąc czasu otwarty:/ dlatego nie będę bardziej się rozpisywał i następne relacje ( na pewno będzie) napisze już bazując na moim doświadczeniu z tego miejsc, póki co ta szybka analiza opiera się na suchych faktach. Zastanawiam się nad jednym, czy jak COVID 19 minie a granice będą luźno otwarte czy nie zaleje nas fala nurków NIEMCÓW bo jednak dla nich to 50euro, więc nic tylko szybko się zebrać i zanurkować puki nie ma tłumów. Ten basen nazywa się Deepspot i znajduje w okolicach Warszawy wszelkie informacje oraz zdjęcia poglądowe pobrane zostały z oficjalnej strony na którą serdecznie zapraszam www.deepspot.com

Sprzątanie dna zbiornika ,,Balaton,, w Trzebini już za nami!

Sprzątanie dna zbiornika ,,Balaton,, w Trzebini już za nami!

Zaproszeni 🙂

Dnia 05.12.2020 lokalna baza nurkowa zorganizowała sprzątanie dna zbiornika z śmieci i zapraszała każdego chętnego zapewniając przy tym wsparcie techniczne, oczywiście z racji bliskości tego miejsca jakieś 1;15h od Pszowa grzechem było by nie jechać bo taka forma nurkowania daje duuużoooo frajdy a poczucie że robi się coś przydatnego tylko motywuje do działania, no więc zmotywowani, głodni nurkowania zimowi napaleńcy pojechali !

Łysy, Mati i Ja

W niewielkim składzie bo 3 osobowym dołączyliśmy do wspólnej zabawy, przybyło kilka ekip ale nasza była najciekawsza :))) a to dlatego że mieliśmy jako jedyni w składzie Juniora do sprzątania ,,Mati,, i mało tego chyba jako jedyny nurkował w Piance co wzbudziło pewien podziw wśród starych wyjadaczy którym i w suchaczu było za zimno, ALE NIE NAM!!

Co nieco o warunkach i podwodnej kosiarce:

Widoczność dobra hmm 5m? woda słodka, temperaturka niczego sobie dochodziło do 7 stopni 🙂 głębokość 9m, topografia mogła by być ciekawsza jak dla mnie monotonna, ale linia brzegowa całkiem fajna, jak się bawiliśmy co najmniej 10/10, wspólnie zebraliśmy 3 pełne worki śmieci, kosiarka też się znalazła co prawda jej nie wyciągnąłem ale do teraz chodzą plotki jakoby Denis skosił całą florę w akwenie co jest nieprawdą bo kosiarka nie chciała odpalić hmmm   JAK DO TEGO DOSZŁO?? NIE WIEM:)