To był drugi rejs w naszym życiu z Sandrą i Łukaszem z Adventure-Cezar . Karaiby zawsze kojarzyły nam się z „Piratami z Karaibów” i pięknymi plażami.
Nie zawiedliśmy się i tym razem. Wschodni brzeg zbudowany z raf koralowych to raj dla płetwonurków. Przy odrobinie szczęścia mamy szanse zobaczyć delfiny, a może nawet wieloryby!Niemożliwym byłoby ominięcie Wyspy Gołębi, należącej do rezerwatu morskiego im. Jacques’a Cousteau. Uznał On ten akwen za jedno z 10 najlepszych miejsc do nurkowania na świecie.Już trzeciego poranka egzotycznych wakacji nasz jacht przypłynął bardzo wcześnie do malowniczego rezerwatu im. Jacques Cousteau.